Kurwa, kocham śnieg. Tyle na niego czekałam, a tu nagle, stoję sobie przy lodówce, odsuwam się trochę, wyglądam przez okno. I co widzę ? Płatki śniegu zlatujące na mój zielony parapet. Moje marzenia się spełniły. Mam nadzieję, że szybko nie stopnieje ;/
Jutro znowu poniedziałek, jak ja go nie cierpię -.- Głównie dlatego, że mamy na 7:30 a pierwsza lekcja to Chemia -.-. Ale plusem może być to, że jeśli śniegus się utrzyma to będzie wojna ! xdd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz